"Lori?"
Powiedziała z zaskoczeniem, ogarniając wzrokiem widok przed sobą. Wózek z dzieckiem w środku i Lori.
"Pani Fuller. Jakże miło panią widzieć."
Powiedziała tak uprzejmie, jak tylko potrafiła.
"Czyje to dziecko?"
Kobieta zapytała od razu, wbijając wzrok w Emilię ze zmarszczonymi brwiami.
"Jestem teraz nianią."
Powiedziała po prostu, a pani Fuller zaśmiała się krótko.
"Nianią?! Jakże to ironic






