Gabriel był zdeterminowany, by odnaleźć czarownicę, mimo że Lori zdawała się już tracić wszelką nadzieję na odnalezienie jej, a także Jacka i Sabine. Obserwował, jak pełna nadziei leciała do Nowego Jorku, tylko po to, by popaść w przygnębienie, gdy dotarli do pustych apartamentów. Chciałby znaleźć sposób, by poprawić jej nastrój, ale podejrzewał, że jedynym, co mogłoby to sprawić, byłby konkretny






