Kolacja minęła spokojnie, przez większość czasu jedli w milczeniu, z wyjątkiem Emilii, która od czasu do czasu marudziła. Lori przyniosła nosidełko, by móc włożyć do niego dziecko i w komforcie zjeść posiłek.
Potem Lori poszła do swojego pokoju wziąć prysznic, a Gabriel i Emilia zostali w salonie; Gabriel ustawił dla małej leżaczek mamaRoo, po czym otworzył laptopa, by trochę popracować.
Lori była






