Rytuały Luny. Gabriel zaproponował, aby posunęli się z tym naprzód. I chociaż Lori się zgodziła, obawiała się jego dziadka. Gabriel i tak nie był zżyty ze swoją rodziną, podejrzewała, że jeszcze pogorszy sprawę, jeśli nie spróbuje przynajmniej naprawić ich relacji.
"Porozmawiam z dziadkiem... już do niego dzwoniłem."
Gabriel wspomniał przy jadalnianym stole, gdy podawał Lori jej talerz. Lori trzy






