Lori zamrugała, jej otoczenie wyglądało inaczej. Nie była we własnym pokoju, lecz w czyimś innym. Przetarła oczy, rozglądając się dookoła, omiatając wzrokiem całe pomieszczenie, a jej oczy rozszerzyły się, gdy zdała sobie sprawę, że jest w pokoju Gabriela.
Usiadła, zaskoczona, spojrzała obok siebie i odkryła, że miejsce obok niej jest puste i dość chłodne; Gabriel musiał wcześnie wyjść do pracy. R






