Gabriel obserwował mężczyznę rozmawiającego z Lori. Nie podobał mu się. Jego ubiór, paskudny wyraz twarzy, tatuaże i kolczyki; nie, nie podobał mu się ani trochę.
Asher, bo tak nazwała go Lori, ubrany był jak członek gangu. Zbyt szerokie, podarte dżinsy i za duża koszula, która ukrywała jego muskularną sylwetkę. Na szyi miał gruby łańcuch o splocie pancerki, a głowę miał ogoloną. Jego odsłonięte r






