Perspektywa Lori
Minęły trzy miesiące. Trzy długie miesiące, ale były one pełne większego szczęścia, niż kiedykolwiek w życiu doświadczyłam. Więcej spokoju, więcej wyciszenia niż kiedykolwiek wcześniej.
Po problemach z Sabine i całych tych bzdurach, Gabriel i ja byliśmy w końcu wdzięczni i szczęśliwi, że wszystko wróciło do normy. W naszym życiu i w życiu naszych dzieci.
Mogliśmy wreszcie żyć tak,






