Punkt widzenia Elary
Gdy Zarek odszedł, dziwne gorąco, które wezbrało w moim ciele, stopniowo opadło. Mój wilk, który krążył niespokojnie pod moją skórą, powoli się uspokoił. Wzięłam głęboki oddech, próbując opanować bicie serca.
To musi być złość, mówiłam sobie. Tylko utrzymująca się uraza po tym wszystkim.
Odwróciłam się do Vandera, wymuszając uśmiech, którego nie do końca czułam. — Znajdźmy szy






