Perspektywa Elary
Tłum wybuchnął mieszanką okrzyków i pełnych niepokoju szeptów. Drużyny zaczęły ruszać w stronę przypisanych im wejść, a ja poczułam, jak moja wilczyca porusza się niespokojnie pod skórą.
Coś w tej próbie wydawało się inne.
Gdy zbliżyliśmy się do wejścia do labiryntu, musiałam przyznać, że Starsza Astra miała rację w jednym — projekt był niezaprzeczalnie romantyczny.
Wejście nie b






