Perspektywa Elary
Siedziałam zesztywniała na brzegu łóżka Sybil, a ręce drżały mi, gdy jej opowieść osiadała w moich kościach niczym zimowy szron. Horror tego, co przeszła, sprawiał, że mój własny dawny ból wydawał się niemal błahy.
Moja wilczyca poruszyła się niespokojnie pod skórą, reagując na koktajl emocji we mnie buzujących — szok, rozpacz i gniew tak czysty, że palił mi się w piersi białym ż






