POV Vandera
Odsunąłem się od Elary po lewej, tej, która przed chwilą była w moich ramionach i błagała, bym ją naznaczył.
Znałem już odpowiedź w swoim sercu.
I faktycznie tak było. Ta Elara, ta po mojej lewej, która obiecywała ukojenie i ucieczkę, nie była prawdziwa. Prawdziwa Elara nigdy nie poprosiłaby mnie o naznaczenie w niebezpiecznym labiryncie. Nigdy nie zasugerowałaby, bym porzucił obowiązk






