Perspektywa Vandera
Na dziedzińcu zapadła cisza, gdy dwanaście wilków uklękło przed swoim Alfą. Wiedzieli, co nadchodzi. Czułem ich strach, ostry i cierpki w nocnym powietrzu.
Krueger szarpał się w więzach, a jego szmaragdowe oczy płonęły nienawiścią. — Zabij mnie, jeśli masz odwagę — splunął, krew sączyła mu się z kącika ust. — Twoja słabość mnie brzydzi. Ty i ta twoja żałosna wataha połamanych w






