Perspektywa Vandera
Przez chwilę myślałem, że Voss stawi opór. Potem jednak jego ramiona lekko opadły — to była postawa wilka uznającego wyższość potężniejszego drapieżnika.
— Podziemny bunkier — powiedział, odsuwając się na bok. — Za głównym budynkiem. Udał się tam, gdy nasze systemy zaczęły zawodzić.
Skinąłem głową na znak przyjęcia informacji. — Mądry wybór, Voss. Trzymaj swoich ludzi z dala od






