„Dobrze!” – odpowiedział Theodore, ocierając łzy z oczu.
Chociaż nie widział wyraźnie stojącej przed nim młodej dziewczyny, wyczuwał jej pełną werwy determinację i poczuł głęboką ulgę.
„Nie zwlekajmy tu dłużej. Możesz jeszcze sprowadzić na siebie pecha. Ja już wychodzę; ty również powinnaś wkrótce wyruszyć” – dodał Theodore.
„Tak zrobię, wuju Theodore” – odparła Carissa z szacunkiem.
Wstając, odpr






