Wieczorem Aurora kazała komuś przekazać Barrettowi, by spotkał się z nią nad jeziorem. Podczas spaceru Barrett milczał.
Aurora wciąż nie była świadoma sytuacji. Spodziewała się, że dobrowolnie wyjaśni kwestię rozwodu, gdy tylko się spotkają. Ku jej zaskoczeniu, nie powiedział jednak ani słowa. Co więcej, na jego twarzy widniały zadrapania, jakby podrapały go kocie pazury.
Po chwili marszu zatrzyma






