Pierwsze opady śniegu ustały, zanim minęła godzina.
Carissa była ubrana w swój zwyczajny, prosty biały strój, z przypiętym we włosach białym kwiatem. Z gracją przemierzała posiadłość. Nosiła biel od śmierci swoich rodziców, przestrzegając tradycyjnego, trzyletniego okresu żałoby i unikając jaskrawych kolorów.
Weszła do pokoju pewnym, niespiesznym krokiem i przywitała się z Charlotte pełnym szacunk






