Miasto było wciąż w szoku. Eksplozja wstrząsnęła fundamentami nie tylko wieżowców ze szkła – wysłała jasny komunikat. Nikt nie był bezpieczny.
Utrzymujący się zapach dymu mieszał się z chłodnym, nocnym powietrzem, wdzierając się przez otwarte drzwi balkonowe penthouse'u Nate'a. Chociaż pożary zostały ugaszone, ich następstwa wciąż płonęły w jego umyśle. Jego ludzie pracowali niestrudzenie, podążaj






