Cisza między nimi staje się niemal nie do zniesienia.
Lottie siedzi przy oknie ich tymczasowej kryjówki, wpatrując się w migoczące w oddali światła miasta. Powinna czuć ulgę – po raz kolejny uciekli przed szponami Victora. Ale jej serce dalekie jest od spokoju.
Za nią, Nate krąży po słabo oświetlonym pokoju, sprawdzając telefon, chodząc w kółko, emanując tą samą niespokojną energią, przez którą tr






