– Tak, ale niedługo będziemy mieli naszą własną dwójkę. Mam tylko nadzieję, że będą tak radosne i bezproblemowe jak Maeve – uśmiechnęła się Avery.
– A my będziemy mogli spokojnie patrzeć, jak Kael i Mick popełniają wszystkie możliwe błędy. Potem zrobimy odwrotnie i będziemy idealnymi rodzicami – Kace uśmiechnął się przebiegle. Avery zaśmiała się i pocałowała go w policzek.
– Ten plan nie zwolni ci






