Avery czuła się bezpiecznie, otulona ramionami Kace’a. Bliskość jej mate’a była kojąca po wszystkim, co się wydarzyło. Czuła tak wielką ulgę, że nic mu się nie stało, iż miała ochotę po prostu się rozpłakać. Właśnie dlatego nie pozwalała jeszcze tym emocjom dojść do głosu. Musiała być silna jeszcze przez chwilę.
Kiedy Alfa Vance dostrzegł postawę czterech wilków na zewnątrz, posłał Avery krótką wi






