Kace wziął Avery za rękę i poprowadził na bok. Czekał tam jeden z pracowników kuchni z koszem piknikowym, który wręczył Kace'owi.
– Idziemy na piknik? – zapytała Avery, nie potrafiąc ukryć ekscytacji. Kace roześmiał się i objął ją ramieniem, gdy ruszyli z dala od domu stada, w stronę lasu.
– Owszem. Zgaduję, że pochwalasz ten pomysł? – zapytał.
– Tak. Uwielbiam pikniki – powiedziała.
– Cieszę się,






