Wokół nich rozpętał się chaos. Krzyki i wrzaski wypełniły powietrze, gdy kapitan Prescott wydał rozkaz schwytania Widma i wezwania karetki. Widmo upuścił broń i podniósł ręce w geście poddania, podczas gdy jego fantazja ożywała na jego oczach.
— Piękne! — zawołał ponad zgiełkiem. — To piękniejsze, niż mogłem sobie wymarzyć.
— Zamknij się — syknął kapitan Prescott, wykręcając ręce Widma za plecy.






