Rozdział 265 Varkasowie: Co było dalej (Opowieść poboczna, cz. 1)
ELARA
Byłam w kuchni, zapinając ostatnią śniadaniówkę — trzy identyczne pudełka stały w rzędzie na blacie niczym mali żołnierze — gdy głos Isadory osiągnął poziom decybeli, który powinien być nielegalny przed ósmą rano.
— MAMO! DAX SZARPIE MNIE ZA KUCYKA!
Skrzywiłam się, a moje palce zamarły na zamku błyskawicznym.
— Kochanie — zawo






