Kiedy niesiono mnie do namiotu Vůdce, gdy walczyłam o życie, w moim sercu zagościł nieznośny ból, którego nigdy nie zapomnę. Nieprzyjemne uczucie kłucia sparaliżowało mnie od środka, gdy sennie spoglądałam na przepełnioną bólem twarz mojego mężczyzny, oświetloną blaskiem księżyca. Zdawało się, że on również pogrążył się w żałobie razem z nim, gdyż później tej strasznej nocy jego światło przygasło,






