"Pójdę powiedzieć, żeby przygotowali samochód. Służący przyjdzie po was" – mówi Rogan z krótkim skinieniem głowy.
"Nie chcę jechać. Nic mi nie jest" – odzywam się, a moja irytacja rośnie.
"Nie, Seryno. Nie wszystko jest w porządku. Jesteś ranna. Upadłaś" – odpowiada Rogan. Thorne przytakuje jego słowom, zgadzając się z nim.
"Chodźmy już, Seryno" – szepcze u mojego boku Thorne, łapiąc mnie za ramię






