"Cyprian!" – wrzeszczę, a moje serce bije jak szalone w piersi. W brzuchu mi się przewraca, ale w ten dobry sposób. Taki, który naprawdę uwielbiam.
"Seryna, trzymaj się mocno" – ostrzega mnie z tyłu Cyprian, a jego słowa są wypowiedziane z rozbawieniem i nutą przekory.
"Śmiejecie się? Obaj się śmiejecie, tak?" – krzyczę znowu, gdy zostaję pchnięta jeszcze wyżej.
Thorne próbuje powstrzymać i opanow






