„Thorne, przestań się ruszać, bo rozgnieciesz ciasto”. Moje oczy rozbłyskują irytacją, a z głębi piersi wydobywa się niski, ostrzegawczy warkot, gdy na niego patrzę.
– Jak mam wysiąść z samochodu bez ruszania się, Seryno?
– Możesz wysiąść z gracją, nie musisz się tak wiercić. Wiesz, że upieczenie tego ciasta wcale nie było takie proste? – mruczę, podnosząc pakunek i lekko nim obracając, by sprawdz






