"Doprawdy? Może to się zdarzyć w twoich snach, ale na pewno nie na jawie, bo jestem już młodzieńcem, a nie szczeniakiem jak ty" – mówi.
"Nie jestem szczeniakiem!"
"Jasne, oczywiście, wierzę ci" – podśmiewa się.
Szczerzę na niego moje rosnące zęby, naśladując wilcze warknięcie. Przykucam, przyjmując pozycję drapieżnika, której mnie nauczył, gotowa skoczyć i pożreć moją ofiarę. Jego oczy rozszerzają






