– Puść mnie, Cyprianie. – Szczerzę kły, dając mu do zrozumienia, jak bardzo jestem wściekła na jego zachowanie.
– Przepraszam, Seryna. Nie gniewaj się na mnie. – Błaga, zamykając znużone oczy i opierając głowę na moim ramieniu, by odpocząć.
– Potępiam to, co robisz, nie możesz tak dalej żyć.
– Wiem. Wiem, wybacz mi. To dla mnie jedyny sposób na uśmierzenie cierpienia. Chciałbym, żeby istniała i






