– Dlaczego tu jesteśmy? Dlaczego przybyliśmy do watahy Cypriana? – pytam Kaelena ze zdumieniem, gdy ten prowadzi mnie w stronę rodowej twierdzy. Burza z piorunami jeszcze nie ustąpiła nocy, wciąż szalejąc z niesłabnącą siłą i rozświetlając ciemne niebo swoim potężnym gniewem. Mroźna mgła opadła na ziemię, spowijając ją upiornym całunem.
Myślałam, że Rogan zabierze mnie prosto do swojej watahy; nie






