Zresztą wcale tego od niego nie oczekiwałam. Jednak otwarte okazywanie jego stosunku do mnie było bolesne i robiłam, co mogłam, by to ukryć, mocno przygryzając dolną wargę, by poczuć ból płynący z innego miejsca niż moje serce.
Niektórzy wolni samcy z watahy Cypriana mierzyli mnie lubieżnym wzrokiem, omiatając mój poranny strój; jestem do tego przyzwyczajona, lecz świadomość, że obok siedzi mój pa






