[Punkt widzenia Romana]
Z Tessą jest coś nie tak.
Od samego początku treningu raz po raz zerkałem w jej stronę, by sprawdzić, czy wszystko u niej w porządku. Ten poranek był dość dziwny. Nie spodziewałem się, że tak chętnie zgodzi się przyjść na kolejny trening, biorąc pod uwagę, że ostatnim razem skończyło się to sprzeczką.
Tessa praktycznie w locie włożyła buty i wypadła za drzwi bez ani jednego






