Kiedy dotarliśmy na szczyt góry, odwróciłam się do Romana, wbijając w niego wzrok. „Słuchaj, Roman, chcę, żebyś pamiętał, że nie każdy jest we wszystkim doskonały”. Mój głos drżał, gdy zimno zaczęło przenikać moje ciało.
Chciałabym, żeby to tylko mróz był moim zmartwieniem.
Obecność na szczycie stoku przypomniała mi, jak potwornie potoczyło się wszystko ostatnim razem, gdy byłam tu z Calebem. Miał






