Wszystkie inne wilki wokół wydawały się małe przy potężnej budowie Romana. Był o wiele większy i bardziej majestatyczny. Prawdziwy Alfa. Jego srebrne futro lśniło niczym diamenty.
Podszedł prosto do mnie, nie odrywając wzroku od moich oczu. Malowała się w nich dzikość, której nigdy nie dostrzegłam u Romana w ludzkiej postaci. Moje serce przyspieszyło, gdy ogarnęła mnie niepewność. Może powinnam za






