[Perspektywa Romana]
Wiedziałem, że powinienem był przynajmniej spróbować się uspokoić i wysłuchać Tessy, zanim pozwoliłem, by gniew wziął nade mną górę.
— Tessa! Tessa, czekaj!
Próbowałem ją wołać, gdy maszerowała korytarzem w stronę swojego pokoju. Poczułem potworny ścisk w żołądku, kiedy zatrzasnęła mi drzwi przed nosem. Zagryzłem wargi, dławiąc przekleństwo, i wróciłem do własnego pokoju, by s






