— Romanie, co to jest?
Mój wzrok przyciągnęły szczególnie dziwne drzwi, które zdawały się być umieszczone przypadkowo po dalekiej stronie pokoju. Nie wyglądały na kolejną szafę i na pewno nie były to drzwi prowadzące do łazienki. Więc... do czego, do diabła, służyły?
Za plecami usłyszałam niski śmiech Romana. Milion drobnych dreszczy przeszło po mojej skórze, gdy poczułam, jak jego dłonie obejmują






