PUNKT WIDZENIA CECILII
- Dlaczego nic nie robicie?!! - krzyknęłam znowu do strażników.
A obaj stali w ciszy, wymieniając spojrzenia między sobą.
- Przepraszamy, panienko, ale czy jest pani pewna? Alfa Ryker nie lubi, kiedy sprzeciwiamy się jego rozkazom, a nie kazał nam tego robić - odpowiedzieli, a w ich głosach słychać było zwątpienie.
- Cóż, chyba zapominacie, kto jest jego przeznaczoną, co? -






