PUNKT WIDZENIA ELARY
To był Zane. Za nim stała Stella, a oboje mieli na twarzach bardzo pytające miny.
„Co tu się dzieje?” – zapytał poirytowany Zane, schodząc po schodach.
„Och, dzień dobry, Alfo Zane. Nie próbowałem ukraść Elary ani nic z tych rzeczy. Mamy kilka spraw do załatwienia poza watahą i mam już pozwolenie od Alfy Derricka” – powiedział Tobiasz z swobodnym uśmiechem.
Zane podszedł bliże






