PUNKT WIDZENIA ELARY
„Siedem dni??!!” – zapytałam go z rozszerzonymi oczami i podniesionym głosem.
„Ścisz głos, bo kogoś obudzisz” – skarcił mnie Tobiasz, jakby to nie była jego wina, że byłam w takim szoku.
„Dobrze, ale poważnie, krwawy księżyc jest za zaledwie siedem dni. Co do jasnej cholery... jak, w imię Bogini Luny, mam do tego czasu stać się najpotężniejszym medium, jakie kiedykolwiek żyło?






