PERSPEKTYWA CECILII
— Gdzie wy dwoje się wybieracie? — zapytał mój ojciec, widząc Rykera przy drzwiach kierowcy i mnie po drugiej stronie.
Ryker znieruchomiał i posłał mi zdeterminowane spojrzenie. Wpatrywałam się w niego intensywnie, błagając go w duchu, by zrobił to, o co prosiłam.
Wszystko, co musiał teraz zrobić, by się bronić, to po prostu wydać mnie ojcu. To był jedyny sposób, by mógł to prz






