PUNKT WIDZENIA ELARY
Gdy patrzyłam na Zane'a, uzdrawiając go, poczułam w brzuchu gorący trzepot motyli.
Wyglądał tak pięknie, że ledwie mogłam znieść ten widok.
Jego rysy były dopracowane i wyraziste jak u greckiego posągu, usta pełne i różowe, a uśmiech zawsze ukazywał idealny rząd zębów.
Przebywanie w jego pobliżu zawsze sprawiało, że miałam ochotę zrobić coś grzesznego, zawsze miałam ochotę go






