PERSPEKTYWA RYKERA
Przyjęcie powoli dobiegało końca. Gdy żegnałem gości, nie mogłem przestać wodzić wzrokiem za pewną ciemnowłosą kobietą o najpiękniejszych oczach, jakie kiedykolwiek widziałem.
Z irytacją obserwowałem, jak Clive wyprowadza ją z sali, trzymając dłoń na jej talii. Jego ręce spoczywały na niej w sposób, na który tylko ja powinienem mieć prawo.
Mój wzrok utkwił w drzwiach wejściowych






