PERSPEKTYWA RYKERA
Całowałem ją.
Całowałem ją i to było niesamowite uczucie.
Z początku stawiała opór, zamykając oczy i odpychając mnie od swojej klatki piersiowej, próbując zmusić mnie do odwrotu, ale nie ustąpiłem. Jedną ręką przygwoździłem jej smukłe ramiona do ściany, a drugą podtrzymywałem jej głowę, nie przerywając pocałunku.
Była taka cudowna. Jęknąłem w myślach, chłonąc jej zapach. Tak bar






