PERSPEKTYWA RYKERA
— Dlaczego tak mówisz, Stell? — zapytałem, odsuwając się od reszty chłopaków.
— Jak to dlaczego? — Stella spojrzała na mnie z niedowierzaniem.
— Ja tu przechodzę ataki paniki, bo wasza psychopatyczna matka może zabić moich rodziców, a wy sobie urządzacie chwile czułości? — mówiła, jakby sama nie mogła pojąć tego, co widzi.
— Daj spokój, Stell. Fakt, pominięcie cię było trochę sł






