PUNKT WIDZENIA ELARY
Nadia stała z lekko rozchylonymi ustami i oczami szeroko otwartymi z szoku, podczas gdy Tobias powolnym krokiem zbliżał się w jej stronę.
Chyba nawet w ogóle mnie nie zauważył.
Jego piwne oczy były całkowicie skupione na jej szarych tęczówkach. Przepchnął się obok Stelli, by wreszcie dotrzeć do Nadii, pociągnąć ją w swoje ramiona i zamknąć w długim, niedźwiedzim uścisku.
Nadia






