PUNKT WIDZENIA ELARY
"Jaki był prawdziwy powód, dla którego mnie tam wysłaliście?" zapytałam, a głos lekko mi się załamał.
"Słuchaj, przepraszam, że nie starałem się wystarczająco mocno, żeby cię powstrzymać i..." zaczął, idąc w moją stronę i próbując położyć dłonie na moich ramionach.
Nie pozwoliłam mu. Nie mogłam na niego patrzeć, nie czując obrzydzenia.
Gdy mówił, wycofałam się pod przeciwległą






