PUNKT WIDZENIA ZANE'A
— Powinnaś naprawdę przestać z tym całym „małym kociakiem”, to się robi już męczące — powiedziałem do niej z udawanym poirytowaniem na twarzy.
— Co? Myślałam, że lubisz to przezwisko? — odparła, rzucając mi skonsternowane spojrzenie.
— Tak, cóż, znudziło mi się — rzuciłem z wymuszonym uśmiechem.
— Chyba powinniśmy wrócić do tego, co robiliśmy — dodałem, gdy Zane stanął za mną






