PUNKT WIDZENIA ELARY
Patrzyłam to na nią, to na moich partnerów, a ręce mi drżały.
Myślałam, że nienawidziłam jej już wcześniej, ale im dłużej patrzyłam na ten bezczelny uśmieszek na twarzy Luny Corrine, tym bardziej chciałam rozbić jej twarz w drobny mak.
Ręce trzęsły mi się z wściekłości i niezdecydowania.
Z jednej strony nie mogłam pozwolić, by Zane zabił Rykera. Nigdy bym do tego nie dopuściła






