Z PERSPEKTYWY ELARY
– Elara!!! – krzyknął nagle Zane, całkowicie mnie zaskakując.
– Uważaj! – wrzasnął, a ja odwróciłam się w samą porę, by zobaczyć jednego z wyrzutków skaczącego w moim kierunku.
Szybko zrobiłam unik i wbiłam pazur w jego bok; natychmiast upadł z głośnym jękiem, powracając do ludzkiej postaci i łapiąc się za miejsce, w którym go zaatakowałam.
Krwawił z rany po moim pazurze i z tr






