„Zgadnij” – powiedział mi, a wtedy usłyszałam aż nazbyt znajomy, grzmiący przez słuchawkę głos Zane'a i mój umysł dosłownie zamarł.
To był on.
On naprawdę do mnie dzwonił.
Mój mózg odmawiał przetworzenia tego, co się teraz ze mną działo.
Jak on mógł do mnie tak po prostu dzwonić, tak bez żadnego wysiłku?
Jak mógł po prostu próbować na nowo wślizgnąć się w moje życie i jeszcze mieć tupet kazać mi z






